Biznesmen będzie musiał zapłacić 20 tys. złotych grzywny. Natomiast Zdzisław P., pracownik Lasów Państwowych, który łapówkę przyjął, został skazany na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na 4 oraz 2 tys. zł grzywny.
Wyroki zapadły w Sądzie Rejonowym w Chojnicach:
Oskarżeni wnioskowali o dobrowolne poddanie się karze, a do tego przychylił się zarówno sąd, jak i prokuratura.
Afera korupcyjna ma swój początek w 2010 r. Wówczas CBA aresztowało biznesmena i pracownika Lasów Państwowych w Osusznicy. Ostatecznie biznesmen usłyszał tylko jeden zarzut, bo współpracował z organami sprawiedliwości, ujawniając trzy przypadki korumpowania pracowników administracji. Dotyczyło to udzielenia korzyści majątkowych burmistrzowi Białego Boru Franciszkowi K., skarbnik tej gminy Annie D. kierownikowi Wydziału Inwestycji Urzędu Miejskiego w Bytowie Krzysztofowi Sz.
Janusz R. odpowiadał przed sądem tylko za jeden zarzut wręczenia korzyści majątkowej Zdzisławowi P. , który pracował w nadleśnictwie, natomiast Zdzisław P. usłyszał zarzuty przyjmowania korzyści majątkowych w związku z pełnieniem funkcji publicznej.
Od 2005 r. do kwietnia 2010 r. miał przyjąć od biznesmena 14 tys. zł w gotówce, telefony komórkowe o wartości ponad 2 tys. zł, komputer wart 1,5 tys. zł i 20 kg ryb o wartości 2 tys. zł, a także materiały budowlane o wartości 27 tys. złotych.
Pozostałe sprawy z udziałem burmistrza Białego Boru, skarbnik tej gminy i byłego kierownika Wydziału Inwestycji Urzędu Miejskiego w Bytowie zostały wyłączone do osobnych postępowań.















