Nadal nie ma inwestora na kontynuację budowy Przystani Żeglarskiej Mateusza Kusznierewicza na Psiej Górze Swornegaciach. Żeglarz osobiście poinformował dziś o tym na specjalnie zwołanej konferencji prasowej w Urzędzie Gminy w Chojnicach:
- W tym tygodniu dowiedziałem się, że po pierwsze nie doszło do tej transakcji i że szansa na to, że zostanie ona zrealizowana jest bardzo mała. Niestety to nie jest moja decyzja, to jest decyzja innych osób w firmie. Tak się stało. Ja niestety nie mam pełnej kontroli nad spółką, która realizuje tutaj inwestycję w Swornegaciach. Mi się wydaje, że to jest bardzo zła wiadomość, szczególnie dla mnie, kiedy ja dałem słowo. - powiedział Mateusz Kusznierewicz.
Żeglarz zapewnił jednocześnie, że nie ustaje w poszukiwaniu inwestora. Do tej pory w Swornegaciach zrealizowano 65% inwestycji. Tymczasem na tej samej konferencji władze gminy Chojnice zapowiedziały, że nadal podtrzymują ultimatum dane żeglarzowi. Jeśli inwestycja nie ruszy w przyszłym roku, naliczane będą odsetki karne.
Posłuchaj więcej na ten temat:
Mateusz Kusznierewicz jak mówi musi się teraz skupić na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie. Zapowiedział, że pojawi się w Chojnicach w sierpniu tuż po Olimpiadzie. Tymczasem wójt gminy Chojnice Zbigniew Szczepański wręczył dziś żeglarzowi dwie koszulki (w kolorze czarnym i białym) z napisem Swornegacie. Kusznierewicz ma założyć jedną z nich podczas Olimpiady.




















