- Jadący na rowerze chłopiec wpadł pod nadjeżdżającego opla corsę - mówi rzecznik kościerskiej policji aspirant sztabowy Janusz Matrejek. - Chłopiec, który jechał na rowerze po chodniku w pewnym momencie zjechał z tego chodnika na jezdnię wprost pod nadjeżdżający z naprzeciwka samochód opel corsa. W wyniku zderzenia z samochodem osobowym 10-latek doznał ogólnych potłuczeń i wstępnie przybyły lekarz pogotowia ratunkowego ustalił, że prawdopodobnie mogło dojść do urazów wewnętrznych.
Chłopiec został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Gdańsku. Jak ustaliła policja, kobieta kierująca oplem była trzeźwa.















