Czy ma szansę na realizację? O szczegółach Michał Drejer.
Od dłuższego czasu Człuchów to nazwa znana kierowcom w całym kraju. Ale niestety jest to raczej antypromocja, bo o istnieniu pomorskiego miasta wielu z nich dowiaduje się przy okazji otrzymania zdjęcia z fotoradaru. Do tej pory były to fotki robione przez straż gminną, od niedawna także przez strażników miejskich.
I właśnie działalności tej nowej straży dotyczy pomysł radnego Mirosława Szałaty
- Świetnym pomysłem było by wykorzystanie straży miejskiej do promocji miasta. Podkreślam to, niewielkie przekroczenie prędkości do 20km/h - mówi radny.
Tak pomysł radnego ocenia burmistrz Człuchowa Ryszard Szybajło: - I co, i chyba ma jeszcze zaprosić żeby se ktoś przyjechał do Człuchowa i jeszcze szybciej jeździł po Człuchowie? Więc panu radnemu się chyba pomyliły instytucje. Jest referat promocji i to ten referat może ewentualnie zapraszać i promować miasto a nie straż miejska.
Również komendant straży miejskiej Jacek Mroziewicz nie widzi możliwości wprowadzenia tej idei w czyn. - Nie można tutaj mylić pojęć promocji miasta z przestrzeganiem przepisów w tym przypadku ruchu drogowego. Ze strony prawnej nie widzę takiej możliwości nawet żeby wysyłać korespondencje z pozdrowieniami - mówi komendant straży miejskiej.
Zdjęcie z fotoradaru jako zaproszenie do odwiedzin? Czemu nie - wydaje się, że kierowcy, którym na widok listu od straży miejskiej na usta cisną się raczej słowa niecenzuralne, po przeczytaniu pozdrowień i pouczenia będą cieplej myśleć o Człuchowie. Do czasu... kolejnego mandatu.

















