Autobusy przewoźnika będą się ponownie zatrzymywać w Jeziorkach i Zbeninach. Nie jest to jednak zwiastun masowego przywracania kursów. Mówi Radiu Weekend prezes PKS Chojnice Stanisław Kosidowski:
"Przeanalizowaliśmy kursy i tam oczywiście my posługujemy się współczynnikiem ilość osób na jedno zatrzymanie i tam w zasadzie mamy określony poziom minimalny, niżej którego już eliminujemy kursy. I w tych dwóch przystankach w granicach jeszcze tej naszej opłacalności to zrobiliśmy, a poza tym więcej nic nie planuję."
Prezes zaprzecza też informacjom podawanym przez starostwo, jakoby planowane jest przywrócenie niektórych kursów do Nieżychowic. "Tych kursów po prostu nigdy nie wyeliminowaliśmy", mówi prezes PKS:
"Informacje, że wszystkie kursy na terenie gminy to było totalną nieprawdą dlatego, że w Doręgowicach czy w Nieżychowicach zostawione były przystanki, Kłodawka była też pozostawiona."
"Przy ustalaniu kursów bierzemy pod uwagę tylko i wyłącznie ekonomię. W ostatnich trzech latach zmniejszyliśmy wielkość przewozową na wszystkich liniach aż o 60 procent", dodaje Stanisław Kosidowski.















