Władze gminy Chojnice stawiają ultimatum Mateuszowi Kusznierewiczowi. Chodzi o jego akademię żeglarską, która z opóźnieniem od kilku lat powstaje na Psiej Górze w Swornegaciach. Stanowisko samorządu przekazał już żeglarzowi wójt gminy Chojnice Zbigniew Szczepański, który spotkał się ze sportowcem w zeszłym tygodniu:
"Jeśli w przyszłym roku nie będzie inwestycji, to opłata z tytułu wieczystego użytkowania będzie 440 tys. i każdy kolejny rok kolejne 10% więcej, tak że może się okazać, że po trzech - czterech latach opłaty będą tak już duże, ale szanowni państwo, proszę mi wierzyć, że wszystko wskazuje na to, że ta inwestycja w przyszłym roku dalej będzie kontynuowana. W tym roku ma olimpiadę, my to po prostu rozumiemy, natomiast czekamy na konkretną kontynuację inwestycji."
Rozmowy w tej sprawie mają być kontynuowane po powrocie Mateusza Kusznierewicza z Mistrzostw Świata we Francji.
W 2004 roku gmina Chojnice przekazała żeglarzowi w wieczyste użytkowanie prawie 6 hektarów atrakcyjnej ziemi nad Jeziorem Karsińskim. Kusznierewicz zapłacił 200 tysięcy złotych. W zamian w ciągu czterech lat Kusznierewicz miał wybudować tam wioskę żeglarską, czyli domki, przystań, budynek centralny i infrastrukturę sportową. Później miał się tam także pojawić hotel SPA. Po 8 latach została wykonana tylko część planu. Żeglarz tłumaczy to kłopotami finansowymi.















