RIO kontrolowała finanse i księgowość z ostatnich dwóch lat, a o jej wyniki dopytywali na ostatniej sesji sępoleńscy radni. Burmistrz Waldemar Stupałkowski odpowiadał, że głównie chodzi o wydatki, które na dzień ich realizacji nie miały jeszcze potwierdzenia w planie księgowym.
"Dla celów wynegocjowania niższych kwot ubezpieczeniowych zrobiliśmy jeden przetarg i mamy firmę, która ubezpiecza wszystko w gminie. Myśmy to płacili, jak przyszło obciążenie na gminę i stawialiśmy noty obciążeniowe na poszczególne nasze jednostki. No ale niestety zbadano moment zapłaty przez gminę tych ubezpieczeń, stwierdzono, że nie było odpowiednich środków w planie, które dopiero przyszły jak gdyby później."
Takich przypadków było dużo więcej, ale dużo było także działów, w których żadnych nieprawidłowości nie stwierdzono. Na wnioski i zalecenia pokontrolne ze strony Regionalnej Izby Obrachunkowej trzeba będzie poczekać najprawdopodobniej do czerwca.
Żadnych konsekwencji personalnych w Urzędzie Miejskim w Sępólnie Krajeńskim w związku z nieprawidłowościami finansowymi jednak nie będzie, przynajmniej na razie. Władze Sępólna czekają na ostateczne zalecenia pokontrolne z RIO w Bydgoszczy. Jednak zawsze w przypadku złych wyników kontroli konsekwencje w postaci zarzutów o naruszenie dyscypliny finansów publicznych mogą dotyczyć także burmistrza.
"Zaczekamy na zalecenia pokontrolne, będziemy potem zastanawiać się, co zrobić żeby to, co zostało w zaleceniach wykazane poprawić, jeżeli to będzie wymagało też i działań personalnych, to takie zostaną podjęte. Czy wśród tych zaleceń pokontrolnych spodziewa się Pan dla siebie zarzutów o naruszenie dyscypliny finansów publicznych? [pytanie reportera]. Każda kontrola wykazuje pewne nieprawidłowości. U nas akurat tak się stało, że większość tych spraw można było poprawić na etapie kontroli, bo to też jest dopuszczalne prawem, natomiast myślę, że w zaleceniach pokontrolnych przyjdą zalecenia, co jeszcze trzeba zrobić, żeby było już całkiem dobrze w naszej gminie."















