Goście z Jarocina w całym meczu oddali jeden celny strzał w światło bramki. W 42. minucie golkipera MKS-u pokonał Grzegorz Mania. Jak się później okazało było to trafienie na wagę trzech punktów.
Gospodarze mimo dogodnych sytuacji strzeleckich nie potrafili umieścić piłki w siatce. Najlepsze okazje na zdobycie gola mieli Tomasz Lenart i Szymon Kaźmierowski jednak na drodze stanął bramkarz gości. Mecz nie należał do emocjonujących. Kibice na pewno mogli czuć się zawiedzeni, toteż większość z nich opuściła stadion jeszcze przed końcowym gwizdkiem.
Trener Chojniczanki, Mirosław Hajdo nie zaliczy swojego debiutu przed chojnicką publicznością, do udanych.
Przed Chojniczanką na pewno trudne dni i momenty. Jednak prawdziwy zespół zawsze walczy do końca.
Teoretyczne szanse na awans do 1. ligi ciągle są, ale strata do drugiej aktualnie w tabeli Miedzi Legnica wynosi już 7 punktów. MKS spadł na miejsce szóste, a na trzecie "wskoczyła" Bytovia Bytów, która wygrała w Wągrowcu z Nielbą 2:0.
Kolejny mecz Chojniczanka rozegra na własnym boisku już w najbliższą niedzielę (22.04), a przeciwnikiem będzie drużyna Czarnych Żagań. Początek spotkania o godz. 17.
































































