Targnął się na swoje życie, bo - jak mówił - nie był w stanie pracować do 67 roku życia. Do tragedii doszło w pierwszy dzień Świąt Wielkanocnych. Teraz sprawę śmierci 38-latka wyjaśnia prokuratura w Bytowie:
Z treści zeznań przynajmniej jednego ze świadków wynika, że być może przyczyną zamachu samobójczego, była niechęć do pracy w przedłużonym wymiarze. Młody człowiek stwierdził, że tak długo to nie jest w stanie pracować. Trwają czynności w celu wyjaśnienia okoliczności tego zdarzenia.
Mówi Małgorzata Borek z bytowskiej prokuratury.















