Wszystko działo się w środku Człuchowa nad Jeziorem Miejskim niedaleko drogi krajowej i przedszkola. Policja sprawdza teraz, czy poszukiwacze nie złamali prawa. Pociski artyleryjskie łowili bowiem za pomocą specjalnego magnesu – wyjaśnia zastępca komendanta powiatowego policji w Człuchowie komisarz Karol Dziemiańczyk:
"Poszukiwali elementów metalowych przy użyciu magnesu neodymowego. Następnie wyciągali te przedmioty na brzeg, prawdopodobnie w celu ich sprzedaży na złom. Podczas tej eksploracji wyciągnęli m.in. dwa pociski pochodzące najprawdopodobniej z lat II wojny światowej stanowiące zagrożenie dla życia i zdrowia. Przestrzegamy przed tego typu działaniami i eksploracją dlatego, że może się to skończyć nieszczęśliwie".
Policja zabezpieczyła bomby. Dziś mają zabrać je saperzy.


















