Bramkę na wagę 3 punktów zdobył w 48. minucie Szymon Kaźmierowski.
Pierwsza połowa spotkania nie przyniosła spodziewanych emocji, szczególnie goście sprawiali bardzo słabe wrażenie i praktycznie nie zagrozili bramce Chojniczanki. MKS za to kilka razy miał okazję do zdobycia gola, najlepszą - strzelając w słupek - zmarnował Paweł Posmyk.
Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia MKS-u. W 48. minucie Szymon Kaźmierowski praktycznie wjechał z piłką do bramki GKS-u i było 1:0. Gol spowodował, że goście zaczęli w końcu grać, ale mecz się zaostrzył. Na pierwszym planie, podobnie jak w pierwszej połowie, starał się być sędzia Michał Woś, który na lewo i prawo rozdawał żółte kartki.
W końcówce meczu arbiter wyjął także czerwony kartonik i pokazał go Adrianowi Ligienzie. Grająca w osłabieniu Chojniczanka dowiozła jednak do końca skromne zwycięstwo, zbliżyła sie do GKS-u na 3 punkty, jednocześnie awansując na trzecie miejsce w tabeli.
Posłuchaj, co tuż po meczu powiedział nam trener Chojniczanki Grzegorz Kapica. Rozmawiał z nim Michał Drejer.




















































