Jezioro, nazywane przez mieszkańców „Pierścionkiem”, rok temu kupiła od miejscowej parafii rzymsko–katolickiej gmina Sępólno. Do prokuratury wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przy sprzedaży jeziora. Miałoby ono polegać na zbyciu tzw. „wód płynących”, nieprzeznaczonych do obrotu. Z aktu notarialnego wynika jednak. że „Pierścionek” to woda stojąca.
„My nie jesteśmy stroną w tej sprawie. Owszem, gmina kupiła jezioro, ale ekspertyza należała do sprzedającego” – mówi burmistrz Sępólna Waldemar Stupałkowski:
Zgodnie z umową, gmina kupiła jezioro za 150 tys. złotych i na 10 lat przekazała je w zarząd kołu wędkarskiemu nr 121 w Sępólnie.















