Chojniczanie przełamali tym samym passę meczów bez zwycięstwa i w końcu pokazali, że umieją też zdobywać bramki. Łupem podzielili się Vadim Ivanow, który do siatki gości trafił aż 4 razy, Mariusz Kaźmierczak z 3 golami oraz Łukasz Sobanski, Mihail Sundeev i Jakub Mączkowski.
Zwycięstwo nad GKS-em jest tym cenniejsze, że pozwala "Czerwonym Diabłom" realnie myśleć o pozostaniu w ekstralidze. Niezależnie od wyników ostatniej kolejki rundy zasadniczej chojniczanie będą liderem grupy spadkowej z 7 punktami na koncie. Tyle samo punktów będzie miał drugi GKS Tychy, a trzecia walcząca o utrzymanie drużyna - TPH Polkowice tylko jedno "oczko".
Wszystkie zespoły zagrają ze sobą mecz i rewanż. Najsłabszy dołączy do FC Siemianowice, który w trakcie sezonu wycofał się z rozgrywek, i opuści ekstraligę futsalu.















