Urządzenie, które samo wyłapuje auta jadące niezgodnie z przepisami miałoby trafić na najbardziej newralgiczne krzyżówki, takie jak Tucholska-Gdańska, czy Kościerska-Młodzieżowa-Obrońców Chojnic. Szczególnie w tym drugim miejscu przejazd na czerwonym świetle to praktycznie norma. Dochodzi tu do wielu kolizji i wypadków. Mówi komendant straży miejskiej w Chojnicach Tadeusz Rudnik:
„Nie chodzi nam o zarabianie na kierowcach, a o poprawę bezpieczeństwa”, tłumaczy burmistrz Chojnic Arseniusz Finster.
Na początek systemy kamer miałyby „pilnować” przestrzegania przepisów na trzech skrzyżowaniach. Pod uwagę brane są na pewno Kościerska-Młodzieżowa-Obrońców Chojnic oraz Gdańska-Tucholska. Instalacja na jednym skrzyżowaniu to według włodarza około 80 tysięcy złotych:















