Decyzja jeszcze nie zapadła, ale wrześniowy termin jest mało realny. Ośrodek miał powstać w internacie szkoły rolniczej w Sypniewie, który jest słabo wykorzystany i świeci pustkami. Jeszcze w zeszłym roku władze powiatu sądziły, że utworzenie ośrodka pociągnie za sobą subwencję nie za wychowanka, ale za samą gotowość do jego przyjęcia.
„Teraz realia dotyczące finansowania takich placówek bardzo się zmieniły” – mówi starosta sępoleński Tomasz Cyganek.
Wyższe, niż sądzono, mają być także koszty adaptacji internatu, polegające głównie na systemach zabezpieczających.
Decyzja jeszcze nie zapadła, ale wrześniowy termin jest mało realny. Ośrodek miał powstać w internacie szkoły rolniczej w Sypniewie, który jest słabo wykorzystany i świeci pustkami. Jeszcze w zeszłym roku władze powiatu sądziły, że utworzenie ośrodka pociągnie za sobą subwencję nie za wychowanka, ale za samą gotowość do jego przyjęcia. Teraz jednak realia dotyczące finansowania takich placówek bardzo się zmieniły, a wyższy, niż zakładano, ma być także koszt adaptacji budynków internatu.
„Koszty inwestycji mogą okazać się zbyt duże” – mówi starosta sępoleński Tomasz Cyganek:
Początkowo starosta liczył, że internat uda się zaadaptować na potrzeby ośrodka za około 50 tysięcy złotych.















