"Diabły" przegrały u siebie z Wisłą Krakbet Kraków aż 1:6, a bramkę honorową na kilkanaście sekund przed końcem spotkania zdobył Mariusz Kaźmierczak. Do siatki trafiali jeszcze dwaj inni zawodnicy Red Devils. Jednak były to gole samobójcze, a strzelili je Jakub Mączkowski i Adam Żołądź.
Choniczanom nie pomógł w tym meczu ani znaleziony w końcu szkoleniowiec - Ukrainiec Oleg Zozulya, ani były grający trener Artur Chrzonowski, który wrócił do drużyny, kilka tygodni po tym, jak został z niej wyrzucony.
Sytuacja w tabeli "Czerwonych Diabłów" jest coraz gorsza. z 14 punktami zajmują 10. miejsce w tabeli i awans do czołowej "ósemki" zespołów, które po rundzie zasadniczej będą miały zapewniony ekstraligowy byt, stoi pod wielkim znakiem zapytania.
Kolejne spotkanie chojniczanie rozegrają w niedzielę, 19. lutego we własnej hali, a przeciwnikiem będzie jeden z bezpośrednich rywali w tabeli - Clearex Chorzów.















