Obawiają się pogorszenia stanu środowiska. Twierdzą też, że wiertnia w ich wsi miała stanąć na przełomie lutego i marca, a zaczęto ją stawiać już na początku stycznia. Mówi mieszkaniec Miszewa Jakub Kazimierski:
Tymczasem przedstawiciele inwestora zapewniają, że poszukiwania gazu są zupełnie bezpieczne i nieuciążliwe dla mieszkańców. Na razie nie mówimy o wydobywaniu, a poszukiwaniu gazu – tłumaczy dyrektor BNK Polska Jacek Wróblewski:
Przedstawicie firmy zapewniają także, że w przypadku poszukiwań gazu i wydobycia nie zostaną naruszone pokłady wody pitnej.















