W grudniu 2006 roku Leszek Pobłocki w tym samym czasie był zatrudniony w pełnym wymiarze godzin w szkole i urzędzie gminy. Zaledwie 4 dni po powrocie do pracy nauczyciela posiadał już status emeryta. Regionalna Izba Obrachunkowa nie stwierdziła nieprawidłowości, jednak zatrudnieniem wójta zainteresowały się lokalne media. Do prokuratury wpłynęły też materiały z policji. Kościerska prokuratura odmówiła jednak wszczęcia śledztwa.
„Przeprowadzone czynności nie dostarczyły dowodów potwierdzających popełnienie przestępstwa, a w zachowaniu wójta nie dopatrzono się znamion czynu zabronionego” – wyjaśnia prokurator Alicja Załucka:
Wójt przyznaje, iż cieszy się, że sprawa tak się zakończyła, gdyż od początku nie dopatrywał się ze swej strony żadnych uchybień.















