Na razie zatrzymano jedną osobę, ale sprawa jest rozwojowa, mówi zastępca Prokuratora Rejonowego Stanisław Kaszubowski.
Poszkodowanych w sprawie jest na razie dwóch właścicieli lokali w Chojnicach i Rytlu, ale jak udało nam się ustalić, „smutni panowie” odwiedzili o wiele więcej pubów i klubów, szczególnie w Chojnicach. „To bardzo ważne, by o próbach wymuszania haraczy nas zawiadamiać”, przekonuje prokurator Kaszubowski.
Za próbę wymuszenia rozbójniczego grozi nawet 10 lat więzienia.














