Poruszył go jeden z radnych- myśliwych, który chciał zwrócić uwagę na cały problem. Władze gminy potwierdzają: wilki są, ale nie ma się czego bać. Mówi wójt gminy Koczała Eugeniusz Dmytryszyn:

Wiadomo, że drapieżniki pojawiły się na terenie gminy już kilka lat temu, ale ostatnio uaktywniły się do tego stopnia, że temat, niczym wilk z lasu wywołany został nawet na sesji Rady Gminy.

Poruszył go jeden z radnych- myśliwych, który chciał zwrócić uwagę na cały problem. Władze gminy potwierdzają: wilki są, ale nie ma się czego bać. Mówi wójt gminy Koczała Eugeniusz Dmytryszyn:

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij okno