Mężczyzna chciał kupić na raty w jednym z bytowskich sklepów komputery o wartości 5 tys. 400 zł. Pracownicy firmy, która miała skredytować zakup, poddali w wątpliwość autentyczność przedstawionych przez kupującego dokumentów.
Na miejsce wezwano policjantów. Po sprawdzeniu druku potwierdzającego zatrudnienie okazało się, że jest on podrobiony. Dokument sfałszował sam zainteresowany, posługując się danymi firmy, która już nie istnieje. 44-latek usłyszał zarzuty fałszerstwa
oraz próby wyłudzenia kredytu. Teraz o jego dalszym losie zadecyduje sąd.















