Decyzję o rozwiązaniu umowy z popularnym „Chrzonikiem” podjął zarząd Red Devils. W oficjalnym komunikacie czytamy, że „zadecydowały względy pozasportowe”, a zarząd sprawy nie będzie komentował.
Trochę światła na powody rozstania z „Chrzonikiem” rzuca w dyskusja z internautami, którą pod informacją na stronie klubu prowadzi Marcin Synoradzki:
„Prawda jest taka, że gdyby Chrzonowski nie zrezygnował z funkcji trenera, to byśmy go zwolnili. [?] Jeśli większość zespołu, a praktycznie niemal wszyscy są przeciwko jednej osobie, nie chcą tej osoby w szatni, nie chcą go jako kolegi w zespole, ignorują taką osobę na treningach – to co ma zrobić zarząd klubu? [?] Każda osoba, która nie jest akceptowana przez resztę MUSI (pisownia oryginalna) odejść z klubu, gdyż działa na szkodę swojego własnego środowiska”.
Tyle członek zarządu Red Devils Marcin Synoradzki. Z Arturem Chrzonowskim nie udało nam się skontaktować.















