Z ustaleń bytowskiej policji wynika, że najpierw kobieta narodowości romskiej zaoferowała 81-latce kupno koca, a potem pojawił się około 50-letni mężczyzna, który zaproponował sprzedaż firanek. Kobieta odmówiła i wyprosiła parę. Po chwili zorientowała się jednak, że zginęło jej 6 tys. zł oraz 300 euro. Ci sami złodzieje próbowali wchodzić też do innych domów, ale nie zostali wpuszczeni.















