Jeżeli do końca roku nie uda się sprzedać wystawionych nieruchomości, gmina może mieć problem z realizacją inwestycji w przyszłym roku. Jak mówi burmistrz Bytowa Ryszard Sylka, wykonywane będą tylko zadania dotowane ze środków zewnątrznych:
Władze Bytowa liczą, że gmina nie będzie musiała zaciągać kredytu większego niż pół miliona złotych.















