Sterczą przy mogiłach zaniedbanych, ale i takich, na których widać świeże kwiaty i znicze.
„Pewnie chodzi o przypomnienie o konieczności wniesienia opłaty za miejsce, ale sposób, w jaki zarządca cmentarza to robi, jest nie na miejscu”, mówi pani Ola, która przyjechała odwiedzić nekropolię w Czarnem ze Szczecina.
Pod tekstem „grób do likwidacji” znajduje się numer telefonu, pod którym można uzyskać więcej informacji. Zadzwoniliśmy.
Wyjaśnia Radiu Weekend prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Czarnem Leszek Wilma.
Informacja przypominająca o konieczności uregulowania opłaty za miejsce na cmentarzu widnieje również na bramie wjazdowej. Można tam również przeczytać, że po 30. listopada groby nieopłacone zostaną zlikwidowane. Z informacji uzyskanych od prezesa Wilmy wynika, że problem dotyczy około 100 grobów, a opłata dzierżawna za 20 lat wynosi 250 złotych.





















