W marcu tego roku Rada Powiatu podjęła uchwałę w sprawie sprzedaży obiektu gminie za symboliczne 100 tys. zł płatne w czterech rocznych ratach. Przed głosowaniem starosta Dorota Gromowska odczytała list wójta Gostycyna, który zapewniał, że w obiekcie powstanie świetlica wiejska, pomieszczenia dla organizacji pozarządowych oraz pokoje hotelowe na piętrze. Tak się jednak nie stało, bo gmina w trybie natychmiastowym wydzierżawiła budynek prywatnemu przedsiębiorcy, który zamierzał otworzyć w nim fabrykę czekoladek.
To nie jest cel publiczny, a władze gminy wprowadziły w błąd Zarząd i Radę Powiatu – twierdzi były starosta, a obecnie radny powiatu Piotr Mówiński. W tej sprawie jest zbyt dużo niespodzianek przyjrzeć się temu powinna komisja rewizyjna – mówi Piotr Mówiński
Warunki sprzedaży budynku po byłej szkole w Kamienicy w gminie Gostycyn, nie zostały naruszone – twierdzi tymczasem starosta tucholska Dorota Gromowska.
Jak dodaje starosta Gromowska, władze gminy Gostycyn podpisały umowę z Urzędem Marszałkowskim w Toruniu na utworzenie w budynku świetlicy wiejskiej.
Sprawą zajął się również wojewódzki konserwator zabytków, który w lipcu wstrzymał prace wykonywane przez prywatnego przedsiębiorcę. Budynek nie jest wpisany do rejestru zabytków, ale znajduje się w strefie konserwatorskiej A, czyli pod ścisłym nadzorem konserwatora. W strefie tej obowiązuje wymóg uzyskiwania zgody dla wszelkich zmian, remontów, przebudowy i rozbudowy obiektów.

















