Motorowerzysta z Legbąda, w gminie Tuchola, jechał z kilkuletnim dzieckiem. Oboje byli bez kasków. 42-latek w dodatku był pod wpływem alkoholu - miał 0,48 promila w organizmie. Aby uniknąć odpowiedzialności, mężczyzna zaproponował policjantom 200 złotych łapówki. Pieniądze położył w radiowozie. Po chwili oświadczył, że jeśli to zbyt mało, może donieść jeszcze po 300 złotych dla obu funkcjonariuszy. Wówczas usłyszał, że właśnie popełnił przestępstwo. Postawiono mu trzy zarzuty: jazdy po spożyciu alkoholu, bez kasków ochronnych i wręczenie korzyści majątkowej funkcjonariuszowi policji.














