Ulica została całkowicie wyłączona z ruchu, co utrudniło dostęp klientów do znajdujących się tam firm. „Przebudowa powinna być prowadzona odcinkami, a ulica otwarta na zasadach ruchu wahadłowego”, mówi jeden z protestujących, Jan Płotka.
Pismo przedsiębiorców trafiło do chojnickiego ratusza. „Inaczej zorganizować ruchu się po prostu nie dało”, mówi burmistrz Chojnic Arseniusz Finster.
Część przedsiębiorców mających swoje firmy przy przebudowywanej ulicy złożyła także wnioski do ratusza o umorzenie podatku od nieruchomości w związku ze spadkiem obrotów spowodowanym zamknięciem ulicy 14. lutego.
„Umorzenia mogę stosować tylko w przypadku firm przynoszących straty. Jeśli wpłyną wnioski z udokumentowanym ujemnym wynikiem finansowym, to je rozpatrzę”, skomentował ten fakt burmistrz Finster.

















