Taki scenariusz kreśli szef Przychodni Lekarskiej w Brusach lekarz Piotr Stelmaszyński i stawia ultimatum: Jeśli gmina wkrótce nie zagwarantuje mu możliwości prowadzenia działalności w nowym obiekcie to 1 września ogłosi upadłość swojej spółki. Wówczas bez dostępu do lekarza może być 12,5 tysiąca osób.
Wszystko przez to, że samorząd wypowiedział przychodni umowę najmu w obecnym obiekcie, po tym jak odeszło z niej trzech lekarzy. Zdaniem władz sytuacja w spółce stała się na tyle nie pewna, że konieczne było ogłoszenie nowego konkursu na prowadzenie opieki zdrowotnej na terenie gminy. Dlatego właśnie samorząd wypowiedział umowę najmu, która przestanie obowiązywać dokładnie ostatniego dnia października
Piotr Stelmaszyński nie widzi szans na wygranie tego przetargu, a dalsze pozostawanie w starej przychodni naraża go na kolejne straty. Wynajął inne pomieszczenie, ale jak mówi, władze gminy utrudniają mu uruchomienie działalności:
Tymczasem burmistrz Brus Witold Ossowski pyta „Czy mamy złamać prawo i wydać decyzję o warunkach zabudowy, bez jakichkolwiek uzgodnień, czy analizy w ciągu trzech tygodni ? To niemożliwe” W ten sposób odnosi się do zarzutu szefa Przychodni Lekarskiej w Brusach lekarza Piotra Stelmaszyńskiego, który twierdzi, że gmina utrudnia mu podjęcie działalności w nowym obiekcie:















