Do incydentu miało dojść podczas obozu w Rekowie w powiecie bytowskim, na który przyjechała młodzież ze Słupska.
Dziewczynki po przesłuchaniu przez sąd potwierdzają zarzuty, o których poinformowała policję komendantka obozu, mówi Ryszard Krzemianowski, prokurator rejonowy w Bytowie.
Mężczyznę, który był kwatermistrzem aresztowano na trzy miesiące. Komendantka obozowiska Jolanta Błaszkowska ufa, że mężczyzna, który pracował tam w ramach wolontariatu jest niewinny, ale po skardze dziewczynek musiała powiadomić policję.















