W założeniu, na etapie projektowania, to właśnie molo miało również służyć żeglarzom. Burmistrz Sępólna odebrał nawet w 2010 roku od Kujawsko – Pomorskiego Związku Żeglarstwa nagrodę pod nazwą „Spinaker” dla najlepszej przystani w województwie.
Teraz okazuje się, że korzystanie z molo jest uciążliwe dla żeglarzy, a także dla klientów kawiarenki, bo zawodnicy Krajny właśnie tamtędy noszą do łódek maszty, żagle czy liny.
„Dodadtkowy pomost ułatwi życie żeglarzom, turystom i mieszkańcom” – mówi burmistrz Sępólna Waldemar Stupałkowski:
40-metrowy pływający pomost będzie kosztował około 80 tysięcy złotych.















