Jego rodzina jest przekonana, że do śmierci musiał się ktoś przyczynić. Prowadzą nawet własne śledztwo. Z relacji najbliższych wynika, że chłopak i jego dziewczyna kładli się właśnie do snu. W pewnym momencie Rafał dostał sms, potem telefon i wyszedł z domu.
Około dwóch godzin później do jego dziewczyny zadzwonił kolega Rafała z informacją, że z 20-latkiem jest coś nie tak. Kolega wezwał pomoc, jednak było już za późno.
Mówi wujek zmarłego chłopaka Tomasz Słomka:
Tymczasem człuchowska prokuratura prowadzi w tej sprawie śledztwo pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci - wyjaśnia prokurator rejonowy Tomasz Klukowski:
Wyniki sekcji zwłok znane będą w ciągu najbliższych dwóch, trzech tygodni.















