Kilkanaście osób protestowało tam przeciwko spotkaniu, na które wstęp mieli tylko zaproszeni. Gościem był światowej sławy dyrygent Tadeusz Strugała. Protestujący sprzeciwiają się też polityce ratusza wobec samej galerii. Burmistrz Chojnic Arseniusz Finster sam protest ocenia tak:
"Osoby te mówią, że chcą działać na rzecz wykluczenia społecznego. Przykro mi to powiedzieć, ale one same się społecznie wykluczają taką postawą, którą prezentowały tutaj przed basztą Trzebiatowskiego. No ja się wstydziłem przed prof. Strugałą, ale prof. Strugała wie, że ten happening nie był wymierzony przeciwko niemu, w związku z jego wizytą. Ja powiedziałem profesorowi, że to jest happening polityczny, wymierzony we mnie."
Organizatorzy protestu zapowiadają, że jeśli na kolejne spotkanie dostęp będą miały również tylko osoby zaproszone, nie wykluczają kolejnego protestu.



















