Szpital Powiatu Bytowskiego nie będzie w stanie zapewnić nocnej i świątecznej opieki lekarskiej. Nowe przepisy zabraniają dyżurowania w szpitalach lekarzom, którzy mają podpisane kontrakty z NFZ w swoich prywatnych praktykach.
- W kwietniu jeszcze udało nam się obsadzić dyżury, ale za miesiąc będzie to niemożliwe - mówi Ewa Wichłacz, rzecznik prasowy bytowskiego szpitala:
"Do tej pory ten przepis jak gdyby był martwy. Ustawa (...) z 2004 r. I od samego początku tej ustawy ten paragraf tam był, tylko był jakoś inaczej interpretowany. Tak naprawdę taka interpretacja rygorystyczna tego zapisu powoduje prawdopodobnie rozsypanie się całego systemu na terenie kraju."
Większość szpitali w nocy i w święta korzysta z usług lekarzy z zewnątrz, którzy prowadzą swoje prywatne praktyki.
- To jest problem - przyznaje Mariusz Szymański, rzecznik prasowy NFZ w Gdańsku, ale jak dodaje, fundusz informował o tym lekarzy, proponując im, aby swoje praktyki przekształcali w spółki - wyjaśnia rzecznik NFZ:
"I tutaj rozwiązaniem jest przekształcenie owego podmiotu. Bo jeżeli to byłaby spółka, w której owi lekarze pracują, to nie oni indywidualnie podpisują z nami umowę i pracując w ramach tej spółki mogą również świadczyć innego typu usługi."
Jednak stworzenie takiej spółki, zdaniem lekarzy, nie jest prostym rozwiązaniem, gdyż musieliby być w niej tylko pracownikami, a nie współwłaścicielami.















