O złym stanie mola na Jeziorze Sępoleńskim poinformował nas jeden z naszych słuchaczy.
W kilku miejscach na murku otaczającym amfiteatr na wodzie odpadły płytki, a pod jednym z okien od strony zatoczki sypie się tynk.
Burmistrz Sępólna Waldemar Stupałkowski bagatelizuje sprawę i uważa, że drobne wady wykonawcze się zdarzają przy tak skomplikowanych budowlach.
„Molo jest na gwarancji, i w jej ramach usterki zostaną naprawione” – mówi:
Jest to usterka zgłoszona wykonawcy. Będzie to naprawione w ramach gwarancji. Oczywiście nie powinno tak się zdarzyć. Niemniej przy robotach budowlanych takie wady w wykonaniu występują.
[Pytanie reportera] Panie burmistrzu jeśli kilka płytek nie wytrzymało pierwszej zimy, wcale nie takiej srogiej, bo ta poprzednia była jeszcze gorsza, to pana to trochę nie niepokoi?
Myślę, że nie. One pokazują, w jakich elementach coś zostało niedopatrzone czy źle wykonane i to trzeba naprawić.
To nie wszystko. Z naszych informacji wynika, że drewniana konstrukcja molo została wykonana z drewna sosnowego, które bardzo szybko się niszczy w kontakcie z wodą.
Więcej na ten temat w popołudniowym programie Radia Weekend „Tak mija dzień”.





















