Obawiają się, że to spowoduje zwiększenie godzin pracy, a tym samym obniży jakość świadczeń zdrowotnych. Zdaniem pielęgniarek, kontrakty są dla nich niekorzystne, ponieważ nie dają m.in. prawa do urlopu.
W szpitalu w Kościerzynie 4 pielęgniarki są zatrudnione na kontrakcie, pozostałe na podstawie umowy o pracę. Co myślą o proteście?
"Marzena Barton. Jestem zastępcą dyrektora ds. pielęgniarstwa w Szpitalu Specjalistycznym w Kościerzynie. Ja uważam, że żyjemy w kraju prawa i zgodnie z naszą konstytucją nie powinno nam się ograniczać decyzji co do swojej umowy o pracę czy też pracę na kontrakcie. Wszystko zależy od tego, jak zostaną zapisane warunki w umowie kontraktowej."
Również pielęgniarki zatrudnione w Szpitalu Powiatowym w Tucholi nie chcą kontraktów.
W placówce pracują 82 pielęgniarki i 16 położnych. Wszystkie pracują na umowie o pracę, czyli etacie – informuje zastępca dyrektora Danuta Krzysztofczyk. Żadna nie wyraziła woli skorzystania z umowy kontraktowej, chociaż taka propozycja została im przedstawiona.
Słuchaj materiału przygotowanego przez Klaudię Cieplińską:
Pielęgniarki zatrudnione w Szpitalu Powiatowym w Więcborku nie do końca są zadowolone z tego, że pracują na tak zwanych kontraktach.
Więcborski szpital już od lat funkcjonuje jako spółka prawa handlowego i wszyscy jego pracownicy, w tym także pielęgniarki, zatrudnieni są na tzw. kontraktach, bez klasycznego etatu i umowy o pracę.
Pielęgniarki z Więcborka, Justyna Szmidt i Maria Bojanek, twierdzą, że ich koleżanki strajkujące w Sejmie mają trochę racji, ale nie do końca.
„Więcej zarabiamy na kontrakcie, ale musimy trochę więcej pracować” – mówią zgodnie:
Taką formę zatrudnienia chwali sobie za to prezes spółki zarządzającej szpitalem w Więcborku Stanisław Plewako.
Jego zdaniem taka forma jest tańsza i mniej kłopotliwa dla pracodawcy:
















