W pierwszej wersji budżetu wolne środki, czyli pieniądze przechodzące do powiatowej kasy z poprzedniego roku, szacowano nawet na kwotę 2,5 miliona zł.
Później liczono już tylko na 1,5 miliona zł. Teraz okazało się, że ta kwota jest zdecydowanie niższa. Mówi starosta kościerski Piotr Lizakowski:
"Okazuje się, że tych pieniędzy jest tylko około 420 tys. Ta kwota minimalnie może się zwiększyć, ale nie będzie to na pewno ani 1,5 mln, ani 2,5 mln, tak jak zakładal poprzedni zarząd. Stąd jest wniosek taki, że mamy problem, skąd wziąć brakującą kwotę, bo jeżeli to były dochody, jeżeli nie ma dochodów, to nie ma wydatków. To jest najniższa wartość wolnych środków od kilku lat, ona się wahała w okolicach 2 mln złotych."
„Sytuacja jest kryzysowa. Musimy zastanowić się, gdzie szukać oszczędności” – dodaje starosta:
"Będziemy się zastanawiać tutaj, i na komisji budżetowej, i na Radzie, i na posiedzeniu Zarządu Powiatu, gdzie poszukać oszczędności, gdzie ewentualnie poszukać zwiększenia dochodów. Dodatkowa kwota, która jest na minus w stosunku do budżetu, to jest 183 tys. złotych mniej. Otrzymaliśmy decyzję o obniżeniu subwencji oświatowej. To też uderza w budżet."
Zadłużenie powiatu kościerskiego utrzymuje się na poziomie ponad 52 proc.















