W niedzielę (6.03) wieczorem funkcjonariusze patrolujący miasto wylegitymowali mężczyznę, który wyszedł z opla astry zaparkowanego przed jednym ze sklepów.
30-letni mieszkaniec powiatu sępoleńskiego przyznał się do kierowania autem. W związku z tym, że czuć było od niego alkohol, mundurowi sprawdzili stan jego trzeźwości. Okazało się, że miał 2,6 promila w organizmie. Ponadto w trakcie kontroli wyszło na jaw, że mężczyzna nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami.
Kiedy policjanci podeszli do auta, za kierownicą siedział 39-letni mieszkaniec gminy Gostycyn. Mężczyzna oświadczył, że jest właścicielem samochodu i to on nim kierował. Również był pijany. Miał 1,6 promila alkoholu w organizmie.
Dopiero po zatrzymaniu mężczyźni wyjaśnili, że za kierownicą siedział 30-latek bez uprawnień. Teraz obaj staną przed sądem.















