Tym razem jest to Borzytuchom. Linia kolejowa na jej terenie już od wielu nie działa. - Mamy nadzieję na szybkie załatwienie formalności - mówi Witold Cyba, wójt gminy Borzytuchom:
"Sam pomysł przejęcia linii kolejowej, a także budynków i terenów związanych z PKP wystąpił już koło 10 grudnia. Złożyliśmy wniosek do PKP o przejęcie, zgodnie z ustawą. Czas zakładany przez ustawę to jest około 12 miesięcy, jednakże u nas sprawy się toczą bardzo szybko."
Szybko, bo odpowiedź z kolei przyszła już po dwóch tygodniach. Gmina też nie czeka i składa wniosek o przejęcie całej infrastruktury PKP:
"Dlatego, że ta trakcja kolejowa jest już mocno zniszczona, budynki niszczeją, a ma to wpływ na wizerunek naszej miejscowości, naszej gminy, tym bardziej, że to ulega tekiej dewastacji, szczególnie tutaj w Borzytuchomiu, co jest widoczne przy przejeździe na stację."
W budynku kolejowym w Borzytuchomiu mają powstać mieszkania socjalne, a wzdłuż starego toru kolejowego ścieżka rowerowa.















