A właściwie na dokończenie inwestycji, którą w ubiegłym roku rozpoczęła niesolidna firma z Mysłowic. Po zerwaniu z nią umowy miasto rozpisało nowy przetarg, który jednak, ze względu na zbyt drogie zdaniem urzędników oferty, nie został rozstrzygnięty.
Do kolejnego postępowania przystąpiło 10 firm. Niestety oferty nie były dużo niższe, niż za pierwszym razem. Najtańsza pozwala miastu zaoszczędzić tylko 18 tysięcy. Mówi burmistrz Chojnic Arseniusz Finster.
"Spodziewałem się, że będzie to cena - tak liczyłem - o 100 tys. złotych niższa, niestety tak nie jest. Tu widać, że nastąpiło już takie po prostu maksymalne zbicie ceny i nie ma co liczyć, że pójdziemy niżej. Zaoszczędziłem - ktoś powie - no chude 18 tys., ale zawsze coś".
Ostatecznie więc boisko przy Rzepakowej będzie kosztować 2 miliony 633 tysiące złotych, o milion złotych mniej niż przewidywał kosztorys, ale też o 200 tysięcy więcej, niż miała otrzymać w ubiegłym roku firma Kostrzewa.















