Mówi wicestarosta chojnicki Przemysław Biesek.
Jednak liczba ulic, które starostwo zamierza oddać, jest znacznie wyższa od liczby tych, które chciałoby wziąć pod swoją pieczę. W Chojnicach stosunek ten wynosi na przykład 16 do 3. Powiat chciałby przejąć ulice Kardynała Wyszyńskiego, Obrońców Chojnic i Morozowa, a oddać: Armii Ludowej, Czynu Zbrojnego Kolejarzy, Władysława Jagiełły, Niemcewicza, Reymonta, Mickiewicza, Ogrodową, Wysoką, Derdowskiego, Ceynowy, Świętopełka, Wicka Rogali, Drzymały, Warszawską i Leśną.
Co na to miasto? Swoje 3 ulice chętnie odda. Bez problemu przejmie też drogi powiatowe, które są takie tylko z nazwy – np. uliczki osiedlowe. „Jednak nie wszystkie propozycje są do przyjęcia”, mówi burmistrz Chojnic Arseniusz Finster.
Dodajmy, że wśród dróg, których Starostwo Powiatowe w Chojnicach chciałoby się pozbyć, są także odcinki gruntowe.















