Najpierw w Bazylice Mniejszej odbyła się uroczysta msza święta, następnie zebrani przemaszerowali pod Bramę Człuchowską, gdzie złożono kilkadziesiąt wieńców pod tablicą upamiętniającą dzień 31 stycznia 1920 roku.
W uroczystości wzięli udział także mieszkańcy miasta, choć nie wszyscy trafili pod Bramę Człuchowską celowo.
"Obchodzimy 91 rocznicę tych ważnych w życiu miasta wydarzeń. Jest to czas, w którym jak najbardziej zasadnym staje się pytanie, co zrobiliśmy z naszą niepodległością, czy jesteśmy gotowi walczyć o nią. Żyjemy w czasach, w których zatarły się granice pomiędzy państwami, gdzie zjednoczona Europa jest domem wszystkich obywateli. Niezwykle łatwo w takiej sytuacji zapomnieć o wartościach kształtujących każdy naród. Można zagubić patriotyzm, dumę narodową, poświęcenie dla ojczyzny, zatracając się w popularnym materializmie. Nie możemy jednak zapomnieć poświęcenia, jakie nasi przodkowie ponieśli by stworzyć po latach niewoli niepodległą Polskę. Musimy walczyć o nią każdego dnia, lecz nie z karabinem w dłoni, a ciężką, wytrwałą pracą, której efektem będzie rozwój Polski i naszej małej ojczyzny Chojnic." Fragment przemówienia burmistrza Chojnic Arseniusza Finstera.



























































