Od 1 lutego ma zniknąć następnych 30 kursów.
Przedstawiciele spółki tłumaczą, że po prostu nie opłaca im się konkurować na terenie Gminy Chojnice z Miejskim Zakładem Komunikacji, który wygrał przetarg na dowóz dzieci i jest dotowany przez samorząd.
„Wszystko podyktowane jest niską rentownością” – wyjaśnia prezes PKS-u Stanisław Kosidowski:
Prezes dodaje, że utrzymane zostaną kursy, których rentowność pozostaje na poziomie bezpiecznym, do którego nie trzeba dopłacać.
W ubiegłym roku strata PKS-u związana z utrzymaniem nierentownych kursów na terenie gminy wyniosła prawie 200 tysięcy złotych.















