Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna był pod wpływem alkoholu - najprawdopodobniej przewrócił się, wpadł w zaspę i nie był w stanie się podnieść. Do zdarzenia doszło zaledwie 50 metrów od miejsca jego zamieszkania.
Leżące w śniegu zwłoki zauważył przechodzień i zawiadomił policję.
Policjanci, którzy prowadzą w tej sprawie śledztwo pod nadzorem tucholskiej prokuratury, wykluczyli działanie osób trzecich.















