Do zdarzenia doszło w poniedziałek (13.12) wieczorem - mówi naczelnik Wydziału Prewencji bytowskiej policji Stanisław Tępski:
Po ewakuacji policjanci i strażacy weszli do mieszkania, z którego ulatniał się gaz:
Mężczyznę przewieziono do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Sam odmówił dalszego leczenia i pod opieką matki opuścił szpital .Teraz za spowodowanie zagrożenia życia wielu osób grozi mu do ośmiu lat więzienia.















