Drzewko miało być wyróżnieniem za skuteczne przeprowadzenie rewitalizacji. Prezent otrzymało 20 miast, w tym Tuchola.
Sęk w tym, że mieszkańcom Borów Tucholskich raczej trudno było docenić podarunek, który wyglądem bardziej przypominał krzak, niż świąteczne drzewko.
Prezent nie przypadł również do gustu mieszkańcom innych miast, np. Rypina, Grudziądza i Brodnicy. Władze tego ostatniego postanowiły nawet oddać go marszałkowi.
- Sytuacja była przez nas niezamierzona - wyjaśnia Joanna Araszewicz z Departamentu Polityki Regionalnej Kujawsko - Pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu:
- My nie chcieliśmy panu marszałkowi robić przykrości. Cieszymy się więc, że sam postanowił rozwiązać ten problem - mówi wiceburmistrz Tucholi Tomasz Stybaniewicz:
Dodajmy, że choinki pochodziły z Nadleśnictwa Gniewkowo. Jedno drzewko kosztowało 160 zł.
Zobacz wyniki naszej sondy w sprawie choinki:















