Oskarżonym w procesie jest mieszkający w Chojnicach Rom Daniel S. W poniedziałek (22.11) po raz kolejny zeznawał na temat wydarzeń z grudnia. A właściwie jedynie potwierdził odczytane mu przez sędziego protokoły z poprzednich przesłuchań.
Swoje wcześniejsze wypowiedzi podtrzymał też młodszy brat oskarżonego, Zbigniew S, który mówił między innymi, że tylko on używał w szarpaninie kija.
A jako świadkowie zeznawali jeszcze trzej policjanci, którzy tamtego dnia interweniowali na chojnickim Osiedlu Kolejarz. Niestety zbyt wielu szczegółów nie pamiętali, a sędzia próbował dociec ile kijów znajdowało się na miejscu starcia Walerego z Romami oraz co się z nimi później stało.
Z ekspertyzy przeprowadzonej przez biegłego wynika, że znalezione odłamki pochodzą od co najmniej dwóch kijów - sosnowego i bukowego, policjanci potwierdzili, że oprócz kija znalezionego przez techników, sami zabrali kolejny ojcu oskarżonego. "Przekazaliśmy go technikom" - zeznali zgodnie, jednak nie umieli powiedzieć, w czyje konkretnie ręce kij trafił.
W chojnickim sądzie pojawił się także Konsul Generalny Ukrainy w Polsce Volodymyr Dubczak.
Sądowi po raz kolejny nie udało się przesłuchać kluczowego być może dla sprawy świadka Jarosława O. Na sali pojawiła się za to jego matka, która poinformowała, że syn przebywa za granicą i do Chojnic przyjedzie dopiero pod koniec roku.
Termin kolejnej rozprawy wyznaczono na 28. grudnia.















