Do zdarzenia doszło 8 listopada. 68-letni rowerzysta uderzył w otwarte drzwi zaparkowanego na poboczu samochodu.
Mężczyznę z ciężkimi obrażeniami głowy przetransportowano do bydgoskiej kliniki, w której po dwóch dniach zmarł. Mówi prokurator rejonowy w Tucholi Krzysztof Ziehlke:
Według wstępnych ustaleń właściciel auta zaraz po zdarzeniu wsiadł do samochodu i odjechał – dodaje prokurator Ziehlke:
Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Jednak nieudzielenie pomocy i ucieczka z miejsca wypadku automatycznie podnoszą wymiar kary.















