Do końca tego tygodnia ma być wyłoniony wykonawca robót.
Tymczasem pięć rodzin mających mieszkania w klatce, w której doszło do wybuchu, nadal nie może wrócić do swoich domów.
Gmina zabezpieczyła dla nich lokale zastępcze w budynku koszarowym jednostki wojskowej. Na to rozwiązanie zdecydowały się na razie dwie rodziny. Pozostałe przebywają u bliskich. Cztery rodziny mają ponadto zapewnione całodobowe wyżywienie.
„Budynek był w części ubezpieczony, będziemy robić wszystko żeby remont zakończyć do 15-20 grudnia” – zapewnia burmistrz Czarnego Jan Zieniuk:
Do wybuchu gazu doszło w piątek 29 października późnym popołudniem na ulicy Zamkowej w Czarnem. Przyczyną było rozszczelnienie instalacji gazowej.
W sumie ewakuowano 30 osób. Do swoich lokali wróciły już rodziny mieszkające w dwóch sąsiednich klatkach.















