Według prokuratury, uzasadnienie wydania pozwolenia na remont bytowskiego rynku było zbyt lakoniczne, a wydające je starostwo nie poinformowało o rozstrzygnięciu wszystkich stron, w tym utworzonej przez mieszkańców Społecznej Grupy Inicjatywnej.
Mimo, że sprawa trafiła do WSA już przed kilkoma miesiącami jej końca nie widać - mówi starosta bytowski Jacek Żmuda- Trzebiatowski:
Sąd nie wyraził zgody, ponieważ stowarzyszenia nie mogą być stroną przy wydawaniu pozwoleń na budowę - przyznaje Henryk Ulinowicz, przedstawiciel Społecznej Grupy Inicjatywnej.
Naszym celem było wskazanie pewnego faktu, który pominął prokurator nakazując skierowanie sprawy do WSA – dodaje Henryk Ulinowicz:
Zdaniem Społecznej Grupy Inicjatywnej, to właśnie nieważność planu śródmieścia wyklucza realizację projektu.
Starosta bytowski obawia się, że jeżeli stowarzyszenie odwoła się od decyzji sądu, to plan przebudowy centrum Bytowa legnie w gruzach:
Burmistrz Bytowa Ryszard Sylka wstrzymuje się od komentarzy. Czekam na uzasadnienie sądu – powiedział naszemu reporterowi.















